W naszej szkole obchodzimy go że tak się wyraze hucznie. Wszyscy mają obowiązek się przebrać. To tak jak na apel, każdy musi mieć głupi sweterek z logiem naszej szkoły i takie ohydne buty ;/ ale tu nie o tym mowa ;D
Halloween jest u nas w szkole poważnie, ale to bardzo poważnie traktowane. Nikt nie olewa tego święta. Everyone przebierają się i przynoszą do dekoracji szkoły minimum 4 rzeczy. Ja zrobiłam 2 duszki z papieru, wycięłam lampion z dyni i przyniosłam pająka na pajęczynie. Niestety nie zrobiłam zdjęć bo robiłam je o 4 rano bo zapomniałam i pędziłam do szkoły od razu ;D Przebrałam się za wampira, ale zdjęcia też nie ma bo nie miałam czasu.
Na każdej przerwie chodziliśmy do okolicznych domów w grupkach. Każdy tam wie że co roku zbieramy. Głupio, co nie?
Oczywiście chodziliśmy z nauczycielami i rzecz jasna trafiłam na tą wstrętną babę od science - Eve. Nienawidzę jej. Udaje fajna ale jest durna. Mam już 3 pały za kartkowki. Wstretna ;/
NAUKA! NAUKA! NAUKA!
Jak ja kocham to słowo po prostu tak że aż wcale. W te 3 dni miałam aż 5 prac klasowych! Rozumiecie to?! Z angielskiego, science, geografii, polish, math. A i idiota od historii pytał mnie 2 razy i dwie 1. ;D Rozumiecie ?!
Teraz tylko czw. wolny, bo pt nie został odrobiony przez szkołę.
HALLOWEEN się skończyło i żałuję. Uwielbiam ten dzień bo wtedy na większości lekcji nic nie robimy tylko o tym gadamy z nauczycielami ;D kocham panią od niemieckiego <3
Muszę dodać notkę na imaginy, ale nie chce mi się jak cholera. Cóż, muszę przeżyć jakoś to że w pt idę do szkoły. Podobno połowy nauczycieli nie będzie więc spoko.
: *





